środa, 25 kwietnia 2012

[22] Zawsze będę kochał Cię.

 " W Twoje ramiona,mocno wtulony zawsze będę kochał Cię i gdy uciekniesz mi gdzieś za Tobą będę biegł,by znaleźć Cie na końcu gdzieś. " - W Twoich ramionach. "

Minęło kilka dni. Nareszcie nadszedł Nowy Rok, gdzie wszyscy byli zabiegani. No tak dziś nasz ślub z Louisem, więc z tego powodu od rana buszowałam u Caroline, która cały czas robiła coś z moją fryzurą, zaś Niall pomagał Lou, a małym Tommy'm opiekował się Harry zresztą chłopaków.
- Więc jak planujecie zaadoptować z Niall'em dziecko ? - skierowałam pytanie do przyjaciółki, która tylko skinęła twierdząco głową, kończąc robić mi koka. Caroline była lepsza, niż jakikolwiek fryzjer czy, też makijażysta.
- Już wiecie jak będzie miało na imię dziecko ? - zadałam jej kolejne pytanie, a gdy ta pociągnęła mnie za nadgarstek momentalnie wstałam zakładając suknie ślubną, którą wybierała moja przyjaciółką. Nie mogłam oderwać od niej oczów. Blond włosy Caroline tak delikatnie opadały na gołe ramiona, a jej zielona sukienka i Irlandzkie dodatki wprost były świetne. 
- Najprawdopodobniej Claudia – rzuciła w moją stronę zabierając się za robienie makijażu, a kiedy go zrobiła wpięła w moje włosy welon ciut podenerwowana tym wszystkim, lecz co ja miałam powiedzieć ? Miałam stanąć na ślubnym kobiercu, zawierając przysięgę małżeńską, którą z Louisem sami sobie wymyśliliśmy. Ale bolało mnie cholernie bardzo to, że nie było przy mnie moich rodziców. Tak zginęli w wypadku samochodowym, więc dlatego ojciec Caroline był dla mnie jak mój własny.
- A Twój ojciec będzie ? - zapytałam nie wiedząc nawet po co, gdyż w jej oczach stanęły łzy. Musiało jej być cholernie przykro, że Matth od tak olewał każdy jej telefon. Pewnie był zajęty, z nową już żoną. Nareszcie nadeszła ta godzina. Limuzyną pojechaliśmy do kościoła, gdzie zostałam zaprowadzona przez swoją przyjaciółkę ( bo tak ustaliłyśmy ) do ołtarza. Ta delikatnie musnęła mój policzek, zaś ja ujęłam dłoń Lou spoglądając w jego oczy. 
- Ja Louis Tomlinson biorę Ciebie Agnes Williams za żonę. Ślubuję Ci miłość, wierność i to, że nie opuszczę Cię już do śmierci. Chcę z Tobą spędzać każdy najpiękniejszy dzień. Chcę wspierać Cię w trudnych chwilach Twojego życia. Chcę być przy Tobie do końca naszego życia. - powiedział mój narzeczony wsuwając mi obrączkę na palec, a po moim policzku spłynęła łza. Cholera Agnes nie rozmazuj się ! Nie teraz ! - pomyślałam spoglądając w oczy Lou i wzięłam głęboki wdech.
- Ja Agnes William biorę Ciebie Louis'ie Tomlinson za męża. Ślubuję Ci miłość, wierność i to, że nie opuszczę Cię, aż do śmierci. Chcę spędzać z Tobą każdy dzień. Chcę budzić i zasypiać przy Tobie. Chcę być szczęśliwa. - powiedziałam, a gdy obrączka znalazła się już na jego palcu nasze usta same się złączyły. Pocałunek trwał długo, jednak przed tym zauważyłam jak zapłakana Caroline przytula się do Niall'a co było w cholerę słodkie.

      .•*´`*•. .•*´`*•

Gdy znaleźliśmy się na sali Agnes wraz z Lou od razu powędrowali na środek tańczyć. Przyznam Louis nieźle wywijał, zaś ja oparłam swoją głowę na ramieniu Niall'a. Cieszyłam się, że dzieliliśmy stolik wraz zresztą chłopaków i tych zakochanych co nawet teraz zbytnio byli zajęci sobą.
- Harry podaj mi proszę kieliszek z wódką – rzuciłam w jego stronę, a ten nie pytając się o nic podał mi go, więc wypiłam go jednym duszkiem nie zastanawiając się nad tym, co może się takiego po nim stać. Jak dobrze pamiętam, wyżłobiłam sama całą butelkę, po której w mojej głowie zaczęło ciut wirować. Alkohol zaczął działać. Chwyciłam kolejną butelkę otwierając ją i upiłam z niej kilka łyków nucąc coś pod nosem.
- Caroline może już dość ? - odezwał się blondyn, na co ja skierowałam na niego swoje brązowe oczy, a ten natychmiastowo wyrwał mi butelkę, ale na całe szczęście była jeszcze jedna, więc momentalnie ją otworzyłam i po raz kolejny zaczęłam pić. 
- Zabieraj łapska Horan – syknęłam w jego stronę, czując jego dłoń na swoim ramieniu po czym wstałam z krzesła i ciut chwiejnym krokiem pokierowałam się na taras. Niby ślub Agnes, a mi już zaczyna odpierdalać. Usiadłam na małych schodkach wylewając alkohol w kwiatki, po czym zamknęłam swoje oczy, a po moim policzku spłynęła słona łza, którą szybko starłam czując czyjeś dłonie na swoich ramionach. Był to Niall. Usiadł obok przytulając mnie do siebie, ale ja ( nieźle wstawiona ) odepchnęłam go od siebie.
- Ty myślisz, że ja nie widziałam jak przytulałeś do Siebie Shanel ? Myślisz, że ja jestem ślepa ? Nie Niall wręcz przeciwnie, mam doskonały wzrok ! - wykrzyczałam mu prosto w twarz cicho wzdychając pod nosem, a ten chwycił mnie za nadgarstki próbując mi wszystko wyjaśnić. Oczywiście zaczął od tego, że Shanel jest tylko jego przyjaciółką, a przytulił ją okazując ową przyjaźń.
 - Kłamstwo to sobie wciskaj chłopakom. Ja … - i w ty momencie przerwałam wyrywając mu się po czym wstałam na równe nogi zdejmując pierścionek zaręczynowy z palca.
- Ja nienawidzę Cię Horan ! Po prostu nienawidzę ! Prowadź sobie życie z Shanel nie ze mną ! Nie jesteśmy już nikim dla Siebie rozumiesz ? Nikim ! - wykrzyczałam po chwili ciszy rzucając w niego pierścionkiem. Nie zwracałam szczególnej uwagi na ból, który właśnie teraz ogarniał moje serce. Chwiejnym krokiem pokierowałam się na sale siadając obok Harolda opierając odruchowo swoją głowę na jego ramieniu.

      .•*´`*•. .•*´`*•

Zachowanie Caroline było dziwne. Przyglądałem się pierścionkowi nie wiedząc co mam teraz zrobić. Była pijana. Ba nawalona jak nigdy i właśnie teraz potrafiła wykrzyczeć mi prawdę prosto w twarz zrywając uczucie, które było pomiędzy nami. Wstałem ze schodków sam wracając na salę, a widząc ją z Harry'm nie potrafiłem nic powiedzieć. Pięknie teraz pociesza się w ramionach mojego przyjaciela. Chwyciłam kieliszek wódki, sam wypijając go duszkiem, ale najwidoczniej moja ukochana miała dość mojego widoku, więc poprosiła Liam'a, aby odwiózł ją do mieszkania. Tak, też zrobił. Przeprosił Danielle wychodząc razem z dziewczyną, która ogarniała moje myśli.
- Niall wszystko w porządku ? - usłyszałem głos swoich przyjaciół, których zmierzyłem od góry do dołu zastanawiając się jak mam im to wszystko powiedzieć. Walić prosto z mostu, czy też udawać, że nic takiego się nie stało ? Raczej wolę tą pierwszą wersję.
- Zerwaliśmy zaręczyny. Caroline nie chce mieć z takim skurwysynem jak ja nic wspólnego. - powiedziałem im wszystko co do słowa, ale oni nie zbyt mogli w to uwierzyć, po prostu nie potrafili nic z siebie wykrztusić. Wypiłem kilka drinków, sam postanawiając wracać, więc Liam miał kolejny kurs. Szybko wszedłem do mieszkania zdejmując buty, po czym wszedłem do swojego pokoju, a widząc Caroline posłałem jej delikatny uśmiech. Ta wstała z łóżka zarzucając mi swoje dłonie na szyje, po czym wpiła się w moje wargi pozbywając się mojej marynarki i tak oboje wylądowaliśmy na łóżku. Zdjąłem z niej zieloną sukienkę, a kiedy byliśmy w samej bieliźnie wszystko zaczęło się rozkręcać. Zaczęłam muskać jej szyję, dekolt, aż w końcu bielizna mojej ukochanej tak jak moje bokserki wylądowały na podłodze i wszedłem w nią zaczynając na początku wszystko delikatnie, lecz potem zrobiło się ostro. Caroline wbiła delikatnie swoje paznokcie w moje plecy wydając przy tym ciche jęki rozkoszy, a czasem nawet wykrzykując przy tym moje imię.W końcu opadłem wygodnie obok niej na łóżku cholernie zmęczony, przykrywając nas kołdrą, po czym wpiłem się w jej wargi delikatnie gładząc językiem jej podniebienie. Kiedy się od niej oderwałem, ta wtuliła się w mój nagi tors i oboje zasnęliśmy.
 
Agnes wczoraj obchodziliśmy tą naszą 2 miesięcznice, a dziś ja obchodzę ten cholerny miesiąc z nim. Wiesz, jeżeli mam być szczera to właśnie Ty jesteś najważniejszą osobą w moim życiu. + wybaczcie, za zboczony fragment ale emocje mnie podniosły. - Caroline xoxo

1 komentarz:

  1. Co tak krótko :c I wybaczam zboczony fragmet :D ( Agnes samo zło w koncu sama Cię do tego namawiała :* )
    Ty dla mnie też jesteć w cholerę ważna i nie umiem tego ubrać w słowa. Obiecuję, że jak do Ciebie przyjadę, to wyściskam Cię za te wszystkie miesiące i dni razem wzięte i za każdy z osobna i nie puszczę za cholerę, choćby i mieliby mi przyłożyż pistolet do głowy ♥ Kocham Cię ;*;*;*;*;* ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń