czwartek, 5 kwietnia 2012

[12] Cause you keep me from falling apart.


Świat był trochę tajemnicy. Caroline nie wróciła na noc. Właściwie nie odezwała się do mnie ani słowem. Niechętnie wstałem z łóżka chodząc w kółko po kuchni, a gdy czarnowłosa weszła do mieszkania posłałem jej delikatny uśmiech. Była zalana łzami. Nie potrafiła wykrztusić z siebie ani jednego słowa. Szybko do mnie podeszła wtulając się, w mój nagi tors. Trudno było zrozumieć kobiety.
- Słońce spokojnie – szepnąłem delikatnie gładząc jej włosy, a gdy się odsunęła podałem jej kubek z kawą. Liam także szybko znalazł się w kuchni zbierając wszystkich i zawiadamiając o jednej z tras koncertowych, przez które będziemy musieli opuścić na cały miesiąc swoje ukochane. Chwyciłem kubek z kawą upijając z niego kilka łyków, a gdy dziewczyna poszła pod prysznic oparłem się o blat mrużąc swoje oczy.
- Zayn musisz się zająć dziś Caroline bo my chcemy zrobić jej niespodziankę na urodziny – wyszeptał Harry na co skinąłem twierdząco głową. Sam miałem dla niej niespodziankę. Dość dziwną, lecz jakaś była. Miałem jedynie nadzieję, że jej się spodoba.

      .•*´`*•. .•*´`*•

Stałam przed lustrem cicho wzdychając pod nosem. Pięknie spędzanie swoich urodzin w tym zasranym Londynie, bez rodziców. Bez byłego chłopaka, ze swoimi idolami. Ogarnęłam kosmyki włosów, które opadały mi na oczy po czym zagryzłam dolną wargę. W końcu wyszłam z łazienki, a Malik chwycił mnie za nadgarstek ciągnąc w stronę pokoju. Zamknął z hukiem drzwi, po czym wpił się namiętnie w moje wargi. Nie chciałam tego. Chciałam, aby dał mi spokój lecz poniosłam się owej namiętności. Zawiesiłam swoje dłonie na jego szyi, a gdy jego wargi znalazły się na mojej szyi delikatnie odchyliłam ją do tyłu aby ułatwić mu sprawę. W końcu odsunął się ode mnie twierdząc, że musi zabrać mnie na przyjemne zakupy. Wsunęłam pośpiesznie buty na stopy po czym wyszliśmy, kierując się do dużej galerii. Zakupiłam kilka kolorowych rurek, koszulek polo ( mimo że nie byłam z Niall'em nadal byłam jego damską wersją ), krótką sukienkę i kilka par butów. Gdy wróciłam założyłam fioletową sukienkę, wciskając fioletowe szpilki, po czym ogarnęłam trochę swój wygląd wychodząc. Zdałam się tylko i wyłącznie na Zayn'a. Przed wielkim budynkiem zakrył mi czarną chustą oczy ostrożnie prowadząc do środka. Gdy odkrył mi oczy zrobiłam dość zdziwioną minę. Sporo balonów leżało na ziemi, a wszyscy byli szczęśliwi. Wszyscy ? Wszyscy oprócz mnie. Niall Horan. Jego ciało zdobił elegancki garnitur, zaś obok niego stała ta jego nowa ukochana. Zdmuchnęłam świeczki z tortu, po czym zabrałam kawałek i zaczęłam jeść opierając się o filar.

      .•*´`*•. .•*´`*•

Wszyscy tańczyli na parkiecie. Wszyscy oprócz solenizantki i Zayn'a. Jedynie oni opierali się o filary zajadając kawałek śmietankowego tortu. Niechętnie wyrwałam się z ramion Louis'a po czym podeszłam do barku zabierając jakiś alkohol po czym zabrałam kieliszki prosząc wszystkich o podejście.
- Za Caroline ! - wrzasnęłam polewając wszystkim i stuknęłam się ze wszystkimi. Czarnowłosa zabrała butelkę upijając z niej kilka łyków. Po wypiciu alkoholu ponownie wróciliśmy do tańczenia. Zawiesiłam swoje dłonie na szyi ukochanego, zaś jego ulokowały się na mojej talii i oboje kołysaliśmy się delikatnie w rytm spokojnej muzyki. Muzyki, która dostawała się do naszych uszów.

      .•*´`*•. .•*´`*•

Ja i butelka jedyne doskonałe połączenia dzisiejszego wieczoru. Gdy ta się skończyła zabrałam kolejną ponownie upijając kilka łyków z gwinta, lecz nie na długo. Zayn widząc to wyrwał mi butelkę z ręki, zaś ja chwyciłam kieliszek delikatnie chwiejąc się na boki. Chciał coś powiedzieć, więc pozwoliłam mu na to. Uklęknął przede mną na co ja prychnęłam cicho pod nosem.
- Caroline nawet jeżeli nie potrafię zrozumieć uczuć to kocham Cię. Cholernie chcę abyś ze mną była - wyszeptał ujmując delikatnie moją dłoń, na co ja automatycznie się od niego odsunęłam, chwytając kieliszek, którym chciałam w niego rzucić, lecz pech stał się taki, że dostał nim Niall. W jego oczach znalazło się kilka łez oznaczających ból. Szybko wyrwałam butelkę brązowookiemu kończąc ją. W mojej głowie huczało od muzyki, nie miałam siły już nawet ruszyć się z miejsca, lecz Niall nawet się nie podniósł. Szybko do niego podbiegłam pomagając mu wstać, lecz z powodu braku sił upadłam na niego uderzając swoim nosem o jego.
- Horan cholero – wyszeptałam wpatrując się w jego niebieskie, niczym ocena oczy, a gdy Malik pomógł mi wstać stwierdziłam, że chcę wracać. Tak też zrobiliśmy. On zaprowadził mnie do mieszkania chłopaków, wciągając do swojego pokoju.
- Zayn daj mi wódkę – wymamrotałam, a ten chwycił moje dłonie spoglądając głęboko w moje oczy, przez co kopnęłam go w kostkę.

      .•*´`*•. .•*´`*•

Serce mi stanęło widząc ją w takim sanie. Ja Zayn Malik wyznaje jej miłość, a ta woli butelkę pełną alkoholu. Nie wiem czemu ale pociągała mnie. Pociągało mnie to jak odgarnia swoje włosy, mruży zabawnie oczy. Gdy Caroline kopnęła mnie w kostkę cicho syknąłem chwytając ją jeszcze mocniej. Caroline szarpała się na wszystkie strony więc chwyciłem ją w talli, zaś ta po raz kolejny mnie kopnęła. Moja dłoń uderzyła w jej policzek.
- Ja … - wymamrotałem nie wiedząc co robić. W jej oczach roiło się tonę łez. - Przepraszam Caroline – ponownie wyszeptałem przybliżając się do niej, lecz sam dostałem w twarz. Czarnowłosa wstała z łóżka biegnąc w stronę łazienki z płaczem. Postąpiłem źle pod wpływem emocji. Sam znalazłem się na równych nogach spoglądając w duże lustro widzące na ścianie. Dwa, wielkie zadrapania jak gdyby przez kota. Podbiegłem do drzwi po czym zacząłem walić w nie pięściami. Martwiłem się. Martwiłem słysząc jej cichy szloch.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz