Świat był trochę tajemnicy. Caroline nie wróciła
na noc. Właściwie nie odezwała się do mnie ani słowem.
Niechętnie wstałem z łóżka chodząc w kółko po kuchni, a gdy
czarnowłosa weszła do mieszkania posłałem jej delikatny uśmiech.
Była zalana łzami. Nie potrafiła wykrztusić z siebie ani jednego
słowa. Szybko do mnie podeszła wtulając się, w mój nagi tors.
Trudno było zrozumieć kobiety.
- Słońce spokojnie – szepnąłem delikatnie
gładząc jej włosy, a gdy się odsunęła podałem jej kubek z
kawą. Liam także szybko znalazł się w kuchni zbierając
wszystkich i zawiadamiając o jednej z tras koncertowych, przez
które będziemy musieli opuścić na cały miesiąc swoje ukochane.
Chwyciłem kubek z kawą upijając z niego kilka łyków, a gdy
dziewczyna poszła pod prysznic oparłem się o blat mrużąc swoje
oczy.
- Zayn musisz się zająć dziś Caroline bo my
chcemy zrobić jej niespodziankę na urodziny – wyszeptał Harry
na co skinąłem twierdząco głową. Sam miałem dla niej
niespodziankę. Dość dziwną, lecz jakaś była. Miałem jedynie
nadzieję, że jej się spodoba.
.•*´`*•. .•*´`*•
Stałam przed lustrem cicho wzdychając pod nosem.
Pięknie spędzanie swoich urodzin w tym zasranym Londynie, bez
rodziców. Bez byłego chłopaka, ze swoimi idolami. Ogarnęłam
kosmyki włosów, które opadały mi na oczy po czym zagryzłam dolną
wargę. W końcu wyszłam z łazienki, a Malik chwycił mnie za
nadgarstek ciągnąc w stronę pokoju. Zamknął z hukiem drzwi, po
czym wpił się namiętnie w moje wargi. Nie chciałam tego.
Chciałam, aby dał mi spokój lecz poniosłam się owej namiętności.
Zawiesiłam swoje dłonie na jego szyi, a gdy jego wargi znalazły
się na mojej szyi delikatnie odchyliłam ją do tyłu aby ułatwić
mu sprawę. W końcu odsunął się ode mnie twierdząc, że musi
zabrać mnie na przyjemne zakupy. Wsunęłam pośpiesznie buty na
stopy po czym wyszliśmy, kierując się do dużej galerii. Zakupiłam
kilka kolorowych rurek, koszulek polo ( mimo że nie byłam z
Niall'em nadal byłam jego damską wersją ), krótką sukienkę i
kilka par butów. Gdy wróciłam założyłam fioletową sukienkę,
wciskając fioletowe szpilki, po czym ogarnęłam trochę swój
wygląd wychodząc. Zdałam się tylko i wyłącznie na Zayn'a. Przed
wielkim budynkiem zakrył mi czarną chustą oczy ostrożnie
prowadząc do środka. Gdy odkrył mi oczy zrobiłam dość zdziwioną
minę. Sporo balonów leżało na ziemi, a wszyscy byli szczęśliwi.
Wszyscy ? Wszyscy oprócz mnie. Niall Horan. Jego ciało zdobił
elegancki garnitur, zaś obok niego stała ta jego nowa ukochana.
Zdmuchnęłam świeczki z tortu, po czym zabrałam kawałek i
zaczęłam jeść opierając się o filar.
.•*´`*•. .•*´`*•
Wszyscy tańczyli na parkiecie. Wszyscy oprócz
solenizantki i Zayn'a. Jedynie oni opierali się o filary zajadając
kawałek śmietankowego tortu. Niechętnie wyrwałam się z ramion
Louis'a po czym podeszłam do barku zabierając jakiś alkohol po
czym zabrałam kieliszki prosząc wszystkich o podejście.
- Za Caroline ! - wrzasnęłam polewając
wszystkim i stuknęłam się ze wszystkimi. Czarnowłosa zabrała
butelkę upijając z niej kilka łyków. Po wypiciu alkoholu
ponownie wróciliśmy do tańczenia. Zawiesiłam swoje dłonie na
szyi ukochanego, zaś jego ulokowały się na mojej talii i oboje
kołysaliśmy się delikatnie w rytm spokojnej muzyki. Muzyki, która
dostawała się do naszych uszów.
.•*´`*•. .•*´`*•
Ja i butelka jedyne doskonałe połączenia
dzisiejszego wieczoru. Gdy ta się skończyła zabrałam kolejną
ponownie upijając kilka łyków z gwinta, lecz nie na długo. Zayn
widząc to wyrwał mi butelkę z ręki, zaś ja chwyciłam kieliszek
delikatnie chwiejąc się na boki. Chciał coś powiedzieć, więc
pozwoliłam mu na to. Uklęknął przede mną na co ja prychnęłam
cicho pod nosem.
- Caroline nawet jeżeli nie potrafię zrozumieć
uczuć to kocham Cię. Cholernie chcę abyś ze mną była -
wyszeptał ujmując delikatnie moją dłoń, na co ja automatycznie
się od niego odsunęłam, chwytając kieliszek, którym chciałam w
niego rzucić, lecz pech stał się taki, że dostał nim Niall. W
jego oczach znalazło się kilka łez oznaczających ból. Szybko
wyrwałam butelkę brązowookiemu kończąc ją. W mojej głowie
huczało od muzyki, nie miałam siły już nawet ruszyć się z
miejsca, lecz Niall nawet się nie podniósł. Szybko do niego
podbiegłam pomagając mu wstać, lecz z powodu braku sił upadłam
na niego uderzając swoim nosem o jego.
- Horan cholero – wyszeptałam wpatrując się w
jego niebieskie, niczym ocena oczy, a gdy Malik pomógł mi wstać
stwierdziłam, że chcę wracać. Tak też zrobiliśmy. On
zaprowadził mnie do mieszkania chłopaków, wciągając do swojego
pokoju.
- Zayn daj mi wódkę – wymamrotałam, a ten
chwycił moje dłonie spoglądając głęboko w moje oczy, przez co
kopnęłam go w kostkę.
.•*´`*•. .•*´`*•
Serce mi stanęło widząc ją w takim sanie. Ja Zayn
Malik wyznaje jej miłość, a ta woli butelkę pełną alkoholu. Nie
wiem czemu ale pociągała mnie. Pociągało mnie to jak odgarnia
swoje włosy, mruży zabawnie oczy. Gdy Caroline kopnęła mnie w
kostkę cicho syknąłem chwytając ją jeszcze mocniej. Caroline
szarpała się na wszystkie strony więc chwyciłem ją w talli, zaś
ta po raz kolejny mnie kopnęła. Moja dłoń uderzyła w jej
policzek.
- Ja … - wymamrotałem nie wiedząc co robić. W
jej oczach roiło się tonę łez. - Przepraszam Caroline –
ponownie wyszeptałem przybliżając się do niej, lecz sam dostałem
w twarz. Czarnowłosa wstała z łóżka biegnąc w stronę łazienki
z płaczem. Postąpiłem źle pod wpływem emocji. Sam znalazłem się
na równych nogach spoglądając w duże lustro widzące na ścianie.
Dwa, wielkie zadrapania jak gdyby przez kota. Podbiegłem do drzwi po
czym zacząłem walić w nie pięściami. Martwiłem się. Martwiłem
słysząc jej cichy szloch.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz